O pułapce doskonałości i jak się z niej wydostać

08.04.2021 | Kobiece przypowieści

Dawno, dawno temu w pewnej indiańskiej wiosce urodziła się niepokorna dziewczyna…

Gdy była w wieku, kiedy inni przyuczali się do pełnienia swoich przyszłych funkcji na rzecz plemienia, ona biegała po lasach i górach i uwielbiała czuć wiatr, który smagał ją po twarzy. Pewnego dnia, odeszła bardzo daleko od wioski, a ponieważ był to okres zimowy, zastała ją burza śnieżna. Była pewna, że zginie i już nigdy nie powróci do swojej rodziny, gdy nagle spostrzegła u swojego boku Kobietę Pająk. Kobieta Pająk podniosła ją delikatnie z ziemi, zarzuciła na jej przemarznięte ramiona ciepłe okrycie i zabrała do swojego wigwamu. Tam rzekła: -Nauczę cię tkać dywany, a ty wrócisz do swojej wioski i będziesz je tkała dla swoich braci i sióstr.- Dziewczyna zgodziła się, czując, że tak naprawdę nie ma wyboru. Przez wiele dni i godzin Kobieta Pająk uczyła ją tkać dywany i gdy nastała wiosna zaprowadziła ją na ścieżkę wiodącą  z powrotem do jej wioski.

Dziewczyna wróciła do wioski i od tej pory zajmowała się tkaniem dywanów. Stała się kobietą, wyszła za mąż i urodziła dziecko i wciąż tkała przepiękne dywany. A ponieważ jej talent był wielki i dywany były wyjątkowe to wciąż pragnęła tworzyć i tworzyć coraz to wspanialsze dzieła. Pewnego dnia postanowiła, że utka dywan z podobizną samego Stwórcy. Tkanie tego dywanu pochłonęło całą jej energię i nie mogła robić niczego innego. Zapomniała o spaniu i jedzeniu. Zmartwiony mąż zaglądał do niej i prosił, aby odpoczęła choć na chwilę. Ale ona pracowała i pracował nad swoim największym dziełem.

Gdy nie wróciła na noc do domu, zmartwiony mąż poszedł jej szukać i ujrzał ją leżącą obok swojego skończonego dzieła. Wydawała się prawie martwa i nie dawała praktycznie żadnych oznak życia. Mąż wezwał szamana, który odprawił swoje tańce i modły, lecz nie przyniosły one żadnych skutków. Kobieta leżała nieruchomo na ziemi. Wtedy szaman odrzekł, że pomóc może jedynie sama Kobieta Pająk.

Wezwano Kobietę Pająk, która po przybyciu obejrzała leżącą w bezruchu kobietę i spojrzała na jej dzieło. Wtedy odrzekła, że jej dusza została uwięziona w obrazie. Pomóc może jedynie wyjęcie kilku nitek z dywanu, tak, aby przez powstałą dziurę, jej dusza mogła powrócić do ciała. Żeby to było możliwe, sama twórczyni pięknego dzieła, musi zgodzić się na jego zniszczenie. Wtedy mąż pochylił się nad żoną i wyjaśnił jej, co potrzebują zrobić, aby uratować jej duszę. Poprosił, aby dała jakikolwiek znak, jeżeli zgadza się na wyjęcie nici z obrazu. Na odpowiedź nie trzeba było czekać długo. Kobieta delikatnie drgnęła palcem u dłoni. Wtedy z obrazu wyciągnięto nić i jej dusza powróciła do ciała.

Od tego dnia, Indianie z tej i innych wiosek, za każdym razem, gdy tkali dywan, wyjmowali z niego nić i na wszelki wypadek wplatali jedną, która nie pasuje do dzieła.  

Baśń tą usłyszałam kiedyś na spotkaniu z Baśnie Ludów Ziemi. To wersja zapamiętana, nie doskonała, z wyciągniętą nitką. 

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

POWIĄZANE WPISY

Kto jest małpą, a kto osłem?

Kto jest małpą, a kto osłem?

Mam taką znajomą, która przemierzała przez kilka miesięcy Himalaje. Gdybyś spotkała tę osobę, to w pierwszym momencie mogłabyś się dać zwieść jej niepozornemu wyglądowi, ale nie daj się temu zmylić, bo gdy wsłuchasz się w jej głos, to możesz poznać, że drzemie w niej...

czytaj dalej

Pin It on Pinterest